Kota Kinabalu
Kota Kinabalu, stolica Sabah, to także największe miasto stanu. Największa, co wcale nie znaczy, że duże. Centrum jest bardzo zwarte i z jednego końca na drugi można dojść w 20-30 minut. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że KK nie ma nic do zaoferowania, jednak mile można tam spędzić 2-3 dni. W ciągu dnia warto wybrać się do Parku Narodowego Tunku Abdul Rahman, czyli zespołu 5 wysp leżących w bezp
Wieczorem koniecznie trzeba pójść na tzw. Filipino Market, położony przy samym morzu. Ten filipiński targ podzielony jest na dwie części. W jednej sprzedawane są souveniry, których ceny są zawrotne. Te same rzeczy w Kuala Lumpur czy na Penangu potrafią być 50% tańsze. Nawet borneańskie drewniane maski są na Borneo droższe niż na Półwyspie Malajskim. Druga część targu to miejsce, gdzie sprzedawane są owoce, warzywa, świeże ryby oraz rozstawionych jest wiele stoisk z jedzeniem. Targ jest bardzo ciekawy. Uwaga jednak na kieszonkowców, szczególnie małych chłopców!
Zaraz obok targu znajduje się mała przystań kutrów rybackich. Mimo, że roznoszący się tam zapach skutecznie zniechęca do odwiedzenia miejsca, z pewności warto choć na chwilkę tam zajrzeć.
Niedaleko od KK znajduje się bardzo ciekawa Cultural Village zwana Monsopiad, od imienia wojownika żyjącego niegdyś w wiosce, w której w tej chwili jest zorganizowana Cultural Village. Wejście kosztuje aż 50 RM (dla Malezyjczyków 30 RM), ale sądzę, że warto te pieniądze wydać. W wiosce zobaczymy jak kiedyś żyli przedstawiciele plemienia Kadazan. Można spróbować tradycyjnego wina z ryżu, sprawdzić swoich sił przy tradycyjnych maszynach rolniczych oraz zobaczyć tradycyjne tańce. Na koniec każdy dostaje na pamiątkę koszulkę z podobizną wojownika Monsopiad.
W każdą niedzielę rano na jednej z najprzyjemniejszych uliczek Kota Kinabalu, czyli Gaya Street, odbywa się przekolorowy targ. Można tu kupić wszystko - owoce, warzywa, pamiątkowe koszulki z Sabah, egzotyczne rośliny w doniczkach, rybki, obrazy, gazety... . Targ można świetnie obserwować z okien Planet Kinabalu Backpacker Hostel, który znajduje się właśnie na Gaya Street, i który serdecznie polecam (nocleg kosztuje 18 RM za osobę, w tym śniadanie; pokoje są 4- i 6- osobowe).