Jordania i Istambuł 2004

PETRA

WADI RUM

JERASH

MADABA

MT NEBO

MORZE MARTWE

AMMAN

ISTAMBUŁ- kilka zdjec z 3-dniowego pobytu w tym niezwyklym miescie

Informacje praktyczne

Dojazd. Z braku czasu na podróż lądem wybrałam Turkish Airlines. Bilet z Warszawy przez Istambuł kosztował 1600zł, do tego dopłaciłam 300zł za 3-dniowy stop over w stolicy Turcji.

Wiza. Wizę do Jordanii można kupić na lotnisku, to koszt 10 JD. Akceptowane są tylko dinary jordańskie, ale zaraz przy punkcie wydawania wiz jest kantor. Nie warto wymieniać w nim zbyt wielu pieniędzy, bo kurs jest słaby. Przy wyjeździe z Jordanii trzeba dodatkowo wnieść opłatę 5 JD.

Waluta. W bankach wymienić można bez problemy dolary, funty i euro.  Za jednego dolara w październiku 2004 płacono 0,7 JD.

Dojazd z/na lotnisko. Taksówka z lotniska w Ammanie do miasta kosztuje około 16 JD. Dużo tańszym rozwiązaniem jest autobus (1,5 JD), który zatrzymuje się w downtown na Abdali Bus Station. W ciągu dnia autobusy jeżdżą dosyć często, w nocy raz na 1 - 1,5 godziny.

Ceny. Niestety nie jest tanio. Ceny jedzenie i transportu w zasadzie jak w Polsce. Jeśli chodzi o transport to radzę unikać taksówek, są drogie. Ceny noclegów budżetowych to około 3,50 do 5 JD za osobę (czasem w cenie jest śniadanie)

Zniżki. Warto mieć ze sobą kartę ISIC. Uprawnia ona do 50% zniżki między innymi do Petry i Jerash.

Tubylcy są generalnie bardzo mili i pomocni. My podróżowałyśmy (3 osoby) bez męskiego towarzystwa i w zasadzie czułyśmy się bezpieczne.